Chleb gryczany




Chleb gryczany, czyli jaki? Czyli taki, który jest zrobiony z mąki gryczanej.  Jest to chleb bardzo zdrowy, doskonale nadaje się dla osób na diecie. Zaletą tego chleba, jest również to, że wykonanie go jest bardzo proste i zajmuje mało czasu. Myślę, że upieczenie tego chleba może być doskonałym początkiem wielkiej "chlebowej przygody" .
Wcześniej już "piekłam" chleb na blogu, a oto link do posta zapraszam: chleb






Składniki: 
1 i 3/4 mąki gryczanej, 
3/4 puszki mleka kokosowego,
1/4 szklanki oliwy,
1/4 szklanki syropu klonowego,
Orzechy,
Sól,
1/2 łyżeczki sody, 
Puree z 2 marchwi (mogą być 2 banany, albo dynia),
Cynamon
5-6 łyżek wody. 



Wykonanie:
Mąkę, sodę, sól i cynamon wymieszać w misce. W drugiej misce wymieszać oliwę, mleko kokosowe, syrop klonowy, wodę oraz puree. Kiedy jedne i drugie składniki dobrze się połączą można je połączyć ze sobą. 
Foremkę na chleb wyłożyć papierem do pieczenia i przełożyć do niej ciasto. Wierzch obsypać orzechami. Ja wierzch chleba posmarowałam oliwą. 
Wkładamy do piekarnika i pieczemy 35-40 minut w 180 stopniach. 
Smacznego :)






Grecka przekąska

Ciasto filo z fetą i szpinakiem.
Ta inspirowaną Grecją przekąska, jest smaczna i szybka w przygotowaniu. Można ją zjeść z sałatką, albo na ciepło z sosem cacyki możliwości jest wiele. Wszystko zależy od wyobraźni.




Produkty:
Ciasto filo (może być francuskie),
Szpinak około 450 gr,
Feta,
3 duże pomidory (obrane),
2 ząbki czosnku,
Troszkę startej gałki muszkatołowej,
Sól,
Pieprz
Olej


Wykonanie:
W dużym garnku rozgrzać olej dodać szpinak i fetę, posolić i popieprzyć wedłóg smaku, dodać gałkę muszkatołową. Pomieszać i chwilę pogotować. Dodać pokrojone w dużą kostkę pomidory. Kiedy składniki dobrze się połączą dodać 2 ząbki czosnku.

1 wersja
Na mokry ręcznik wyłożyć ciasto filo. Posmarować je oliwą. Powycinać w nim koła włożyć do miseczek do pieczenia a do środka włożyć 2-3 łyżki nadzienia. Wstawić je do piekarnika na 30 minut.
2 wersja
Na mokry ręcznik wyłożyć ciasto filo. Posmarować je oliwą. Nałożyć na jeden koniec ciasta nadzienie i delikatnie zwinąć je w rulon. Wstawić je do piekarnika na 30 minut.



Sajgonki z krewetkami

Sajgonki z krewetkami - Spring Rolls

Sajgonki  - Spring Rolls, to coś co zawsze lubiłam robić i jeść. Najfajniejsze w całym tym daniu jest to, że można dowolnie dobierać składniki i zawsze wyjdzie coś pysznego.
Dziś proponuję trochę bardziej wietnamską wersję sajgonek. Są jednocześnie słone, lekko słodkie, ostre i lekko kwaśne. Z każdym kęsem smakujemy to niesamowite połączenie, które delikatnie pobudza nasze kubki smakowe...Zachęcam do eksperymentów z sajgonkami!




Na 10 sztuk będzie nam potrzebne:
200 g mrożonych krewetek
1/3 ogórka świeżego
1 marchewka
spora garść kiełków
kawałek imbiru (wielkości połowy kciuka)
2 ząbki czosnku
1 łyżka sosu rybnego
1 łyżeczka cukru brązowego
sok z połowy limonki
1 łyżka wody
makaron ryżowy (rice vermicelli)
papier na sajgonki
olej do smażenia
sos słodkie chili do podania

Wykonanie:
Imbir i czosnek ścieramy na tarce na drobnych oczkach. Dodajemy sos rybny, wodę, cukier i sok z limonki. Mieszamy razem aż cukier się rozpuści. Dodajemy krewetki i odstawiamy aż będą nam potrzebne.
Ogórka kroimy w cienkie pałeczki. Marchewkę również kroimy na drobne pałeczki, albo obieraczką do warzyw wykrawamy cieniutkie plasterki. Krewetki wraz z zalewą smażymy na patelni 2-3 minuty.
Makaron ryżowy przygotowujemy wg wskazówek na opakowaniu.
Papier na sajgonki moczymy pojedynczo w bardzo ciepłej wodzie aż będzie miękki.
Składamy sajgonki: na środek papieru nakładamy po trochu makaron ryżowy, ogórek, marchewkę, kiełki i krewetki. Składamy tak jak krokiety.
Można jeść takie, ale ja wolę je podsmażyć na oleju ok 2 minuty z każdej strony na złoty kolor.

Najlepiej smakują z sosem słodkim-chili.

Smacznego!

Pączki (wspomnienie)

Jak co roku przed Tłustym Czwartkiem po głowie chodzą mi pączki. Nigdy jednak ich nie robiłam. To był pierwszy raz, ale wyszły puszyste i lekkie, więc naprawdę jestem z nich zadowolona. Trzymałam się wskazówek mojej Mamy i Babci.





Z podanych składników wyszło mi 17 średnich pączków
25g świeżych drożdży
250 ml ciepłego mleka
550g mąki tortowej
5 żółtek
1/3 szklanki cukru
100g rozpuszczonego masła
Szczypta soli
1 kieliszek wódki lub spirytusu
Marmolada z róży
Na lukier:
Szklanka cukru pudru
Woda
Skórka z cytryny
1 litr oleju do smażenia
Wszystkie składniki muszą być w temperaturze pokojowej. Drożdże rozpuścić w ciepłym mleku i wstawić do mocno ciepłej wody na 10minut.
Mąkę wymieszać z cukrem i zaczynem drożdżowym. Dodać żółtka, masło, sól i alkohol. Zagniatamy ciasto. Ciasto na pączki jest luźne i klei się do rąk. Ale unikajmy podsypywania mąki, bo wtedy pączki nie będą puszyste. Lepiej jest posmarować ręce olejem. Zagniatamy do momentu aż ciasto będzie odchodzić od rąk.  Odstawiamy w ciepłe miejsce na godzinkę.
Zagniatamy ciasto ponownie. Odrywamy po kawałku ciasta i rozgniatamy w dłoni. Do środka wkładamy łyżeczkę marmolady i zlepiamy w kulkę. Takie pączki zostawiamy jeszcze na 30 minut.
Olej podgrzewamy do 180°C. Pączki smażymy z każdej strony po ok 3minuty.
Lukier robimy mieszając wszystkie składniki razem na gęsty syrop. Smarujemy każdego pączka z jednej strony.
Smacznego!

Zupa z ananasa, imbiru i marchwi


Od dziś zaczynam tydzień wegetariański. Na obiadek mocne uderzenie smakowe zupa z ananasa. Składa się ona tylko z kilku składników, ale smakuję świetnie.






Składniki:
1,5 szklanki soku z ananasa,
1 puszka mleczka kokosowego,
Imbir, taki prostokąt o wielkości 3 na 4 cm,
4 marchewki,
1 łyżka oliwy,


Wykonanie:
Obieramy marchew i imbir ucieramy na tarce, ja wrzuciłam wszystko do blendera. W garnku podgrzewamy łyżkę oliwy i wrzucamy składniki, gotujemy na średnim ogniu przez 7 min pod przykryciem. Następnie dodajemy 1/5 szklanki soku ananasowego. Ja robiłam sok sama, więc był dość gęsty, ale oczywiście można użyć gotowego. Dodajemy puszkę mleczka kokosowego, mieszamy i zostawiamy na ogniu na następne 6 minut.  Można lekko przyprawić białym pieprzem.
Podawać na ciepło najlepiej z listkiem kolendry, jako ozdobą.







Sałatka z anchois i pomarańczami

Delikatna sałatka z anchois, pomarańczami i granatem to doskonały wybór dla osób, które lubią przegryźć coś lekkiego na lunch. Jest bardzo prosta, zrobiona ze składników, które są o tej porze roku dość tanie.






Składniki:
Rukola,
1 pomarańcza,
Pół granatu,
Kilka filetów anchois;
Czarne oliwki (opcjonalnie);
Czerwona cebula; 
Olej lniany lub oliwa




Wykonanie:
Do naczynia wkładamy umytą rukolę. Obieramy pomarańczę i kroimy ją w plastry a potem w ósemki.  Cieniutko kroimy cebulę, delikatnie mieszamy składniki z rukolą.
Plastry anchois kroimy drobno, i dodajemy do sałatki, dodajemy oliwki. Na wierzch wysypujemy ziarna granatu. Kropimy wszystko oliwą lub olejem lnianym. Raczej sałatki nie solimy ponieważ anchois są słone same w sobie.

Talarki ziemniaczane z pesto


Wszyscy jesteśmy trochę rozleniwieni po przerwie świątecznej, więc dziś proponuję łatwe, szybkie i smaczne danie: talarki ziemniaczane z pesto.





Składniki:
Ziemniaki raczej większe,
Olej rzepakowy,
Ząbek czosnku,
Pesto,
Sól i pieprz



Wykonanie:

Ziemniaki myjemy i wkładamy do garnka całe w łupinach. Gotujemy, aż zmiękną, ale tak aby nie były rozgotowane.
Po ugotowaniu wyjmujemy z garnka i kroimy na dość grube talarki. Polewamy olejem, lekko solimy i pieprzymy. Oprószamy też startym czosnkiem (ja dodałam pół ząbka czosnku) i wkładamy do piekarnika na 15 minut 200 stopni.
Jak ziemniaczki się już zapieką wyjmujemy je nakładamy pesto i znowu do piekarnika na 10 min.

Talarki ziemniaczane można też posypać natką pietruszki i/lub koperku.

Chleb gryczany

Chleb gryczany, czyli jaki? Czyli taki, który jest zrobiony z mąki gryczanej.  Jest to chleb bardzo zdrowy, doskonale nadaje się dla o...